Blog
Etyka rynku i demokracji
Krzysztof Mądel
49 obserwujących 225 notek 428545 odsłon
Krzysztof Mądel, 30 sierpnia 2013 r.

Pedofilia nie może się przedawniać

5196 122 0 A A A

Ksiądz, który molestował mnie w dzieciństwie, wydał oświadcznie, w którym nie poczuwa się do winy, a moją ocenę jego czynów sprowadza do kategorii odczuć subiektywnych (gosc.pl). Wiele lat temu przeprosił mnie zdawkowo za swoje zachowanie, więc uważam, że wszystko między nami zostało zamknięte. Pozostaje jednak problem ofiar. W świetle polskiego prawa pedofilia przedawnia się szybciej (15 lat) niż ofiara pedofilii potrafi dojrzeć na tyle, żeby o swojej krzywdzie powiedzieć komukolwiek. Zazwyczaj robi to dopiero wtedy, gdy widząc własne niewinne dzieci, zastanawia się, co może je spotkać, albo wtedy, gdy do doświadcza tego samgo strachu, wstydu i bólu, jaki przeżywała w dzieciństwie. Osobnym problem jest lęk Kościoła przed zgorszeniem, kóry paraliżuje wszystko, sprzyja przestępcom, a ofiary strąca w przepaść lekceważenia i drwin.

Nigdy nie ujawniłem tożsamości mojego oprawcy i nie zamierzam tego robić. On sam się ujawnił, publikując oświadczenie (gosc.pl). Zależy mi wyłącznie na dotarciu do osób, które przeżyły podobną traumę i takie osoby z różnych stron Polski, także z moich stron, teraz do mnie się zwracają. Rozmawiam z nimi telefonicznie, odpisuję na listy i umawiam się na spotkania. Chcę żeby jak najszybciej przeżyły to, co ja przeżywam teraz, po prawie 40 latach - radość, że zagrożenie naprawdę już minęło i że w każdej chwili z Bożą pomocą będzie można je pokonać. Wiem to zaledwie od paru dni! Jednocześnie czuję, że to początek długiego procesu, bo bolesne wspomnienia nigdy się nie zatrą. Wszyscy skrzywdzeni mają prawo przeżyć to samo. To nie jest kwestia komfortu psychicznego, ale walki ze złem, które kilka dni temu odezwało się we mnie tak, że skrzywdziełm jednego ze współbraci. Wystraszyłem się go panicznie, jak złego księdza, którego bałem się w dzieciństwie, więc go odepchnąłem ze wszystkich sił, a on w konsekwencji uderzył w drzwi, rozbił głowę, złamał obojczyk i wylądował w szpitalu.

Zabrałem głos publicznie nie po to, żeby epatować innych traumatyczną przeszłością czy usprawidliwiać się ze złych zachowań, których już nie odwrócę, ale żeby pokazać jak Kościół, rodzina, a nawet małe dziecko może się oprzeć nadużyciom i zachowaniom pedofilskim. Wtedy pomógł mi anonimowy ksiądz, któremu do końca życia będę wdzięczny, a pomoc polegała jedynie na tym, że wyjaśnił mi co należy powiedzieć księdzu, który zachowuje się źle, doprowadzając dziecko do płaczu i nerwic. Kilka słów prawdy, że księdzu tego robić nie wolno (ocena moralna) i że wszyscy w wiedzą, że ten ksiądz postępuje źle (obiektywizacja), powiedziane w twarz temu złemu księdzu (sprzeciw), uwolniło mnie od cierpień. Niestety, dopiero teraz wiem, że naprawdę mnie wtedy uwolniło i chcę się tym ze wszystkimi podzielić, bo to naprawdę wielka radość, a ja nie chcę, żeby oni czekali tak długo jak ja na to, co się im od dziecka należy.

Znając dość dobrze problemy Kościoła anglikańskiego, który bodaj jako pierwszy uporał się z plagą pedofilii m.in. dzięki pełnej otwartości i jasnym procedurom dla szkół, parafii i rodzin, także w zakresie kontaktów z organami ścigania i mediami, a także znając śmiałe kroki poczynione przez ostatnich papieży i lokalne Kościoły w Anglii, USA i na Kontynecie, wiem, że polskiemu Kościołowi takich właśnie umiejęności brakuje. Zmowa milczenia i lęk przed zgorszeniem okazują się silniejsze niż cierpienie ofiar. Papież Benedykt XVI bodaj jako pierwszy się temu przeciwstawił. Przy każdej okazji spotykał się ofiarami, bo widział, że gest miłości jest ważniejszy niż procedury, prawo i jego przymus.

Mój ksiądz pedofil cieszy się dziś uznaniem, choć od niedawna wiem, że krzywdził dzieci we wszystkich parafiach, w których pracował i chyba dopiero pod koniec lat 80. został odsunięty od przygotowywania najmłodszych do pierwszej komunii. Sam wiele mu zawdzięczam, ale to, co przeżyłem w ósmym i dziewiątym roku życia na zawsze pozostanie traumą, przykładem jak nie powinien postępować kapłan. Za ten przykład także dziękuję, ale nie chcę i nie dopuszczę, żeby ktokolwiek kiedykolwiek znowu się z nim zetknął.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @MICHAŁ JAWORSKI AOA trzeba uwzględnić, żeby móc coś powiedzieć o wektorach sił w chwili...
  • @HEL-Z-TROTYLEM Dziękuję!
  • @SEAFARER no nie, bo komunikaty są spisane, a briefingi prasowe są tylko w relacjach dziennikarzy

Tagi

Tematy w dziale Polityka